Kręgi Czułej Pieśni

Jeśli lubisz śpiewać i możesz sobie pozwolić na przerwę w środku dnia, zapraszam Cię do Pięknego Miejsca na warszawskim Ursynowie.

W każdy czwartek spotykamy się tam w kameralnym gronie, żeby aktywować swój głos, a tym samym udrożnić lub poszerzyć przepływ energii w ciele.

O Pieśniach

Pieśni te są potężnym narzędziem do głębokiej, osobistej transformacji. Przywracają boski porządek w ciele i życiu. Wnikają głęboko we wszystkie warstwy zapomnienia i sprawiają, że zaczynają się one od Ciebie odklejać. Dzięki temu docierasz do swojej pierwotnej, źródłowej esencji. I to właśnie ona zaczyna w Tobie wibrować potężną pieśnią, która usuwa wadliwe zapisy i porządkuje energię według boskiego wzorca.

Te pieśni są jak powrót do przeszłości, do momentu, w którym wystąpiło pierwotne zakłócenie, blokujące Twój przepływ. Docierasz do praprzyczyny zniekształcenia. To ono zapoczątkowało oddzielenie od boskości, którą niesiesz w swoim rdzeniu. Śpiewając te pieśni przywracasz wodzie krystaliczną strukturę. Swoim dźwiękiem naprawiasz uszkodzenie.

Ich śpiewanie sprawia, że zniekształcone i zdeformowane kryształy wody, wracają do swojej boskiej formy. Im częściej je śpiewasz, tym mocniej porządkujesz fraktal, z którego jesteś utkana/y. Aktywując swój dźwięk stwarzasz nową rzeczywistość. Słowo staje się ciałem, bo łączysz je z melodią, która aktywuje emocje i uczucia. Angażujesz w ten sposób swoją Duszę, która uzdrawia Cię swoją wibracją.

Pracujesz też z Wodą, która w Tobie płynie. I to właśnie ona, zmieniając swoją strukturę na krystaliczną, staje się nośnikiem informacji, przekazującym ją dalej. Nowy wzór rozprzestrzenia się. Powraca święta geometria.

Pieśni przywracają miejsce należne Matce i Ojcu, Kobiecie i Mężczyźnie, Ziemi i Słońcu, a Ty wracasz do korzeni opartych na szacunku, miłości do Natury i Dzieła Stworzenia.

Ze względu na kameralny charakter spotkania, obowiązuje rezerwacja miejsca.

Referencje

Poznaj opinie

1 sierpnia 2022 roku poprosiłam ochotników o wzięcie udziału w eksperymencie, który miał stwierdzić, jakie działanie na ciało, umysł i duszę ma śpiewanie 3 wybranych przeze mnie Czułych Pieśni.

A oto w skrócie wnioski, które udało mi się zebrać dzięki cudownym kobietom, które wzięły udział w eksperymencie:

CIAŁO:

Świadomość poszerzania się, chęć do tańca i do śpiewania, mimo wcześniejszych oporów.

Poczucie bycia przestrzenią, wzmocnienie przepływu, mega power, radość, nadzieja, łzy wzruszenia, rozpuszczenia, zrozumienia.

Uczucie połączenia ze sobą, uaktywnienie malowania intuicyjnego, mega błogość jak u Praźródła.

Odczucia emocji mamy po przeniesieniu się do jej łona, łzy, zgoda na to, co jest.

Wypływanie oporu, szloch, który doprowadza do łona mamy, uwalnianie emocji.

Uczucie unoszenia wysoko ponad gwiazdy, radość w sercu, ciary.

Wcześniej brak czucia, po śpiewaniu tama pękła, wróciła wdzięczność i łzy, taniec intuicyjny.

Smutek, ogromny płacz, patrzenie na życie oczami mamy, dużo siły, ciało faluje i wibruje po śpiewaniu.

Poczucie, że wszystko, co w ciele potrzebuje uzdrowienia, zostanie uzdrowione, odczucie płynięcia w wodach oceanu, poczucie otulenia i bezpieczeństwa, błogostan.

Uziemienie, silna więź z Matką Ziemią, wdzięczność.

Wypływanie trudnych emocji, uwalnianie bólu, straty, tęsknoty, niesprawiedliwości, dużo łez, łzy płynęły ciurkiem, a ja wyłam i wyłam.

Przestrzeń serca rozrosła się kilkukrotnie, ukochanie siebie. Wypełnianie różowym światłem. Odczucie płynięcia coraz głębiej, oczyszczanie przez wodę.

Ogromne wzruszenie, łzy w oczach, drżenie ciała.

Poranne śpiewanie daje bardzo dużo radości i energii życiowej. Ciało poddaje się uzdrowieniu kawałek po kawałku, poddaje się boskiej, bezwarunkowej miłości, która kruszy wszystko to, co już mi nie służy.

Odczuwam jak każdy ból, cierpienie, złość, czy trud oddaję ziemi, wodzie, słońcu. Odczucie bycia w domu. Pojawia się moc do wydania dźwięku, wypływa ze mnie trudna, ciężka historia, łzy lecą ciurkiem.

Niespodziewane ruchy w brzuchu, macicy, tak jakby coś się potrzebowało trochę poruszać i na nowo ułożyć.

Ciało wpada w wewnętrzne wibracje, wszystko mnie wzrusza, co chwilę wycieram łzy.

Miałam być słuchaczką, ale nie da się, głos się sam rwie do śpiewu. Czułam błogość, lekkość, radość, gotowość i otwartość na nowe z nadzieją. Totalny błogostan i chillout.

Zanurzałam się w ocean, woda obmywała mnie, dawała ulgę.

Oczyszczanie ciała na poziomie jelit.

Pieśni przenikają moje całe jestestwo, jest mruczenie, krzyczenie, oddychanie, ruch, taniec. Dzięki nim udało mi się wyjść z umysłu i wejść do wnętrza.

UMYSŁ:

Spokój, harmonia, radość, błogość, zauważanie programów i tego co “haczy” - świadome wejście w oddech.

Ukojenie po trudnych przejściach z rodziną, oczyszczenie, zdjęcie ciężaru dnia, relaks, ukojenie, przepływ, miłość, lekkość, poczucie wewnętrznego spokoju i wewnętrznej ciszy.

Wspomnienia z dzieciństwa.

Wdzięczność za życie, za każdy przejaw życia.

Na początku śpiewania natłok myśli i obrazów, potem zejście do serca.

DUSZA:

Świadomość, że każdy z nas jest Nową Ziemią, a śpiew nas do niej dostraja.

Pieśni podnoszą energetycznie, wspierają, pojawia się czas dla siebie.

Wizja siebie w łonie mamy i mamy w łonie babci (prawie identyczna u dwóch kobiet), przepływ ogromnej miłości, pojawił się pierwotny śpiew.

Wizja pływania z delfinami.

Wizja śpiewających kobiet, które idąc do cywilizacji tryskają złotym płomieniem z serc i głów.

Wizja kobiet z rodu, słup światła, który otula i wypełnia całe ciało.

Wizja orła lecącego wysoko, a potem ja lecąca nad lasem.

Wizja kręgu kobiet stojących w wodzie i kołyszących się w rytmie fal.

Wizja siebie wynurzającej się z Ziemi w wielkim krysztale, wizja siebie jako drzewa, wizja wchłaniania przez Ziemię, rozpadu na atomy, poczucie bycia wszystkim, całym światem.

Wizja poprzednich, kobiecych, traumatycznych wcieleń, wizja kobiet z rodu, które doświadczały dużych trudności. One stają się złotymi wirkami, które łączą się w ogromne złote tornado, które dociera do mojego serca. Wtedy ono eksploduje złotem, które niesie miłość i uwolnienie.

Wizja utraconych dzieci.

Wizja ciała zamieniającego się w Wieloryba, uczucie ekstazy, miłości wody i przestrzeni nie do opisania.

Wizja bycia kolorowym ptakiem, poczucie wolności i wiatru.

Zanurzanie się w krystalicznym jeziorze (mimo lęku przed wodą).

Wizja siebie w głębinach i podwodne miasto, wszystko bardzo kolorowe i realne.

Wizja światła wchodzącego do trzeciego oka.

Uczucie latania nad oceanem, wolna od wszelkich ograniczeń. Połączenie z Matką Ziemi i ze swoją kobiecością.

Wizja kobiet z rodu ubranych na biało, tworzą krąg i dają przyzwolenie. Błogosławią mnie i mój związek z mężczyzną. Lekkość i wewnętrzne poruszenie.

zacznij swoją podróż do źródła

© Copyright Anna Sernawit. All Rights Reserved.